wtorek , 3 Sierpień 2021
previous arrow
next arrow
Slider
Pokój do wspólnej pracy jest zdecydowanie większy od apartamentów mieszkalnych. Fot. Grzegorz Mehring

Clipster: bezbolesne wejście w świat biznesu

Kilkanaście osób zamieszkało w jednym miejscu, choć wcześniej się nie znały. Jedni mają pomysły na biznes, inni – umiejętności, którymi chętnie wspomogą czyjeś idee. Ich dom to gdański Clipster. Jest tu miejsce dla jeszcze trzech osób. Chętni mogą się zgłaszać do 31 października 2015 r.

Clipster został stworzony przez Alfabeat i Gdański Inkubator Przedsiębiorczości STARTER. Są to organizacje, które od lat pomagają przekuwać pomysły w biznesy, wspomagając tworzone pod ich skrzydłami startupy w osiągnięciu sukcesu.

To niezwykłe miejsce powstało w Garnizonie Kultury, w budynku przy ul. Słowackiego 19. Na przestrzeń Clipstera składają się jedno- i dwuosobowe mikroapartamenty z aneksem kuchennym i łazienką. Dlaczego mikro? Dlatego, żeby rezydenci mieli gdzie spać i jeść, ale żeby nie mościli sobie przytulnych gniazd. Clipsterzy mają w założeniu jak najwięcej czasu spędzać razem, w pokoju do wspólnej pracy.

Screenshot_2
Apartament do wynajęcia. Zachęcają Jan Wyrwiński, Kinga Kuczyńska i Anna Derda „opiekunka” clipsterów. Fot. Grzegorz Mehring

Czy ja się do tego nadaję?

– Clipstera wyróżnia przede wszystkim idea coliving, czyli wspólnego mieszkania uczestników projektu – mówi Kinga Kuczyńska ze „Startera”. – Zapraszamy osoby, które mają pomysły na swój biznes albo nawet tych pomysłów nie mają, ale chcą je znaleźć.

Na początek można tu zamieszkać na trzy miesiące. Po tym czasie aktywność i rozwój mieszkańców zostaną zweryfikowane, a ich pobyt być może przedłużony o kolejne trzy, a nawet sześć miesięcy.

– W Clipsterze oferujemy łatwe i bezbolesne wejście w świat biznesu. Można tu spędzić trzy miesiące bez żadnych zobowiązań i odpowiedzieć sobie na pytania: Czy kariera startupowca jest dla mnie? Czy znajdę tutaj swój zespół? A może jednak moje miejsce jest w korporacji? – tłumaczy Jan Wyrwiński z Alfabeat. – Natomiast startup to już zobowiązanie na kilka lat. Jeśli przechodzi się przez inkubator i dostaje finansowanie, nie można się już z tego wycofać. W Clipsterze zaś idee mogą dłużej dojrzewać, a ich realizacja niekoniecznie musi się udać. Ale jeśli pomysł będzie ciekawy, zaprosimy jego twórców do rozruszania biznesu z naszą pomocą.

Mentor dla każdego

Wejście w świat biznesu z pomocą Clipstera jest bardzo intensywne. Obecnie trwa łączenie mentorów i mieszkańców w pary. Indywidualni opiekunowie rezydentów to ludzie, którym niejeden innowacyjny produkt udało się wprowadzić na rynek. Są wśród nich inwestorzy i doradcy startupów, menedżerowie i uczestnicy międzynarodowych projektów.

Lokatorów czeka także udział w cotygodniowych szkoleniach. W programie m.in.: szkolenia z modelu biznesowego, prezentacji, pozyskiwania inwestorów, sprzedaży i marketingu.

Jan Wyrwiński podkreśla również wagę lokalizacji Clipstera: – Chodzi o to, by wymieszać środowiska, które do tej pory istniały same dla siebie. Garnizon Kultury stwarza takie możliwości. Za ścianą mamy galerię, tuż obok klub muzyczny, nieopodal mieszkają studenci Akademii Muzycznej i politechniki – wylicza Wyrwiński. – Im więcej w tym tyglu się dzieje, tym lepiej. Chcemy wzbogacać system startupowy w Trójmieście, który obecnie jest homogenicznie polski. Clipster to sposób, by przyciągnąć ludzi z zagranicy. Czekamy właśnie na potwierdzenie przyjazdu bardzo ciekawej osoby z Mołdawii.

– Bardzo ważne jest to, co może się wydarzyć pomiędzy uczestnikami programu – podkreśla Kinga Kuczyńska. – Jesteśmy ciekawi, co wyjdzie z tego połączenia energii, pomysłów i charakterów.

Pomieszkamy, zobaczymy

Od początku października 2015 r. w clipsterowych mikroapartamentach zamieszkało już 10 osób, kolejne trzy sprowadzą się wkrótce. Tomasz Gabryś, gdańszczanin, elektronik po Politechnice Gdańskiej, był pierwszy.

– Zajmuję się analizą rynku na rzecz patentów i nowych technologii. Najbardziej interesuje mnie etap sprawdzania zapotrzebowania na produkt albo wymyślania go, kiedy mamy już technologię i zespół – opowiada Tomasz. – Kilkanaście razy uczestniczyłem w procesach patentowych. Wiem, na czym ludzie się potykają. Najczęściej problemem jest to, co chcemy stworzyć w Clipsterze – zespół złożony z ludzi o odpowiednich kompetencjach, którzy są w stanie spędzić ze sobą dużo czasu, nie „zagryzając się” nawzajem, lecz stymulując wzajemny rozwój.

Liczy na mentorów, a przede wszystkim na ich ogromne bazy kontaktów. – Dotrzeć samemu do nielicznych w Polsce czy Europie osób dysponujących określoną specjalistyczną wiedzą jest bardzo trudno – uważa Tomasz. – Kiedy ktoś otworzy ci drzwi, chęć pomocy ze strony specjalistów jest większa i oszczędzasz sobie dużo wysiłku.

Swoje mieszkanie ocenia jako idealne dla jednej osoby. – Wystarczająco wygodnie, by czuć się w nim komfortowo, ale warunki nie są na tyle rozpieszczające, by się w nim zamknąć i rozleniwić – tłumaczy ze śmiechem. – Kiedy rano zejdę po drabinie z antresoli, na której jest łóżko, nie mam już ochoty znów się tam wdrapywać.

Kolejny rezydent, Piotr Białobrzeski to białostocczanin. Architekt, który po studiach na Politechnice Gdańskiej został w naszym mieście i nie wyobraża sobie życia gdzie indziej.

– Zajmuję się projektowaniem, ale od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł na startup. Kiedyś współpracowałem z organizacjami pozarządowymi i przygotowując różne wydarzenia, poszukiwałem sponsorów – opowiada. – Chcę stworzyć platformę internetową kojarzącą oba światy, ale jest to projekt zupełnie nie z mojej branży. Muszę się nauczyć wszystkiego od zera i chyba nie ma dla mnie lepszego miejsca niż Clipster, gdzie można poznać ludzi, którzy już zrealizowali swoje pomysły. Liczę na ich wsparcie i dawkę inspiracji.

Poza tym Piotr chciałby znaleźć wśród mieszkańców przynajmniej dwie osoby, które miałyby ochotę stworzyć z nim wspomnianą platformę.

Robert Różański wylądował w Clipsterze prosto z Manchesteru, gdzie studiował i rozpoczął doktorat ze sztucznej inteligencji.

– Wróciłem do Polski, ponieważ skończyło mi się stypendium, a życie w ojczyźnie jest tańsze. Pochodzę z Elbląga, ale szukałem mieszkania w Gdańsku i trafiłem na ofertę Clipstera – mówi Robert. – Nie mam pojęcia, co wyjdzie z mojego pobytu tutaj, zobaczymy. Jeśli ktoś będzie miał pomysł na biznes wymagający udziału nowych technologii, to pomogę. W grudniu mam zamiar złożyć pracę doktorską. Będąc tutaj, mogę jednocześnie rozwinąć swoją wiedzę i kontakty w sferze biznesowej, z którą nie miałem dotąd styku. I biznes, i akademia wydają mi się ciekawe, ale mają też swoje ograniczenia. Chcę się zastanowić, gdzie moja wizja życia bardziej pasuje.

Twórcy Clipstera mają w planach dalszy rozwój idei colivingu dla twórczych umysłów w Gdańsku. Projekt na dużo większą skalę niż Clipster będzie realizowany w tej samej lokalizacji – w Garnizonie Kultury.

– Coliving to świeży trend, obecny w niewielu miejscach na świecie od zaledwie kilkunastu miesięcy. Rozwój tak nowej idei właśnie w Gdańsku pomoże nam pozycjonować nasze miasto jako ważne miejsce na startupowej mapie świata – podkreśla Kinga Kuczyńska.

UWAGA! Są jeszcze trzy miejsca
Na chętnych czekają jeszcze trzy apartamenty. Zgłoszenia przyjmowane są do końca października za pomocą formularza dostępnego na stronie www.clipster.pl. Miesięczny czynsz wynosi od 900 do 1500 zł (w zależności od wielkości apartamentu, najdroższe są te dwuosobowe).

gdańsk.pl

Zobacz również

KOREKTA DAT – AWANTURA W CHIOGGI – premiera!

W sobotę, 7 sierpnia o godzinie 21.00 na Scenie Letniej odbędzie się premiera AWANTURY W …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *