sobota , 17 Kwiecień 2021
previous arrow
next arrow
Slider

Wyczerpany i zaniedbany trafił do schroniska. Teraz czeka na dom!

Screenshot_1Łańcuch na szyi, wystające żebra i wytarta sierść na grzebiecie. Widok jaki zastali funkcjonariusze z Referatu IV był niezwykle drastyczny. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że ten psiak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i już niebawem będzie zdrowy!

W piątek do funkcjonariuszy gdańskiej straży wpłynęło zgłoszenie dotyczące skrajnie zaniedbanego, zdychającego psa, który przebywa na polu znajdującym się w rejonie ul. Radiowej w Matarni.

Po przybyciu na miejsce i kontakcie z osobą zgłaszająca potrzebę interwencji funkcjonariusze potwierdzili drastyczne zgłoszenie. Ledwo oddychający pies leżał na środku zaoranego pola. Zwierzę było oblepione gliną, mokre i zziębnięte. Na jego szyi wisiał łańcuch z pozostałością sznurka. Psiak nie wyglądał na starego tylko na bardzo zaniedbanego i najprawdopodobniej przebywał wcześniej w dramatycznych warunkach.

Wyczerpanie psa było tak wielkie, że z początku nie mógł się podnieść. Dopiero po kilku minutach, widząc w nas oparcie i mając ogromną chęć do życia, powoli stawał na cztery łapy – mówi Magdalena Kaźmierczyk, starszy inspektor z Referatu IV Straży Miejskiej w Gdańsku.

Mundurowi natychmiast poinformowali o sytuacji pracowników schroniska „Promyk”, którzy to przetransportowali psiaka do placówki opiekuńczej dla zwierząt.

Zobacz również

Testuj kosmetyki w Hamiltonie – weź udział w badaniach aparaturowych!

Jednymi z badań, które prowadzimy, są badania aparaturowe. Prowadzone w warunkach laboratoryjnych pod nadzorem specjalistów. …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *