poniedziałek , 3 sierpień 2026

Wyczerpany i zaniedbany trafił do schroniska. Teraz czeka na dom!

Screenshot_1Łańcuch na szyi, wystające żebra i wytarta sierść na grzebiecie. Widok jaki zastali funkcjonariusze z Referatu IV był niezwykle drastyczny. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że ten psiak nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i już niebawem będzie zdrowy!

W piątek do funkcjonariuszy gdańskiej straży wpłynęło zgłoszenie dotyczące skrajnie zaniedbanego, zdychającego psa, który przebywa na polu znajdującym się w rejonie ul. Radiowej w Matarni.

Po przybyciu na miejsce i kontakcie z osobą zgłaszająca potrzebę interwencji funkcjonariusze potwierdzili drastyczne zgłoszenie. Ledwo oddychający pies leżał na środku zaoranego pola. Zwierzę było oblepione gliną, mokre i zziębnięte. Na jego szyi wisiał łańcuch z pozostałością sznurka. Psiak nie wyglądał na starego tylko na bardzo zaniedbanego i najprawdopodobniej przebywał wcześniej w dramatycznych warunkach.

Wyczerpanie psa było tak wielkie, że z początku nie mógł się podnieść. Dopiero po kilku minutach, widząc w nas oparcie i mając ogromną chęć do życia, powoli stawał na cztery łapy – mówi Magdalena Kaźmierczyk, starszy inspektor z Referatu IV Straży Miejskiej w Gdańsku.

Mundurowi natychmiast poinformowali o sytuacji pracowników schroniska „Promyk”, którzy to przetransportowali psiaka do placówki opiekuńczej dla zwierząt.

About Kasia

Zobacz również

Kaucjomaty jak paczkomaty. System kaucyjny przenosi się na polskie osiedla

Od początku działania systemu kaucyjnego Polacy zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań. Przed operatorami stoją …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement