środa , 17 kwiecień 2024

Zamiast w hotelu wylądowała…

TA PRZYGODA MOGŁA SIĘ SKOŃCZYĆ BARDZO ŹLE. JEJ BOHATERKA MIAŁA JEDNAK DUŻO SZCZĘŚCIA. ZAINTERESOWAŁ SIĘ NIĄ BOWIEM OPERATOR MONITORINGU, A KILKA MINUT PÓŹNIEJ DO AKCJI WKROCZYLI MUNDUROWI. MROŹNA NOC, PRZECHODNIÓW JAK NA LEKARSTWO. ONA POD WPŁYWEM ALKOHOLU, ZAGUBIONA I KOMPLETNIE ZDEZORIENTOWANA. NAJWYRAŹNIEJ NIE MIAŁA POJĘCIA GDZIE JEST I DOKĄD ZMIERZA…

To była noc z niedzieli na poniedziałek, 9 stycznia. Zegar wskazywał godzinę 1:30. W pewnym momencie uwagę operatora miejskiego monitoringu zwróciła pewna postać. U zbiegu ulic Szerokiej i Bosmańskiej jakaś kobieta poruszała się chwiejnym krokiem. Chodziła w różnych kierunkach. Co chwilę przystawała, opierając się o ściany i samochody. Jej zachowanie wskazywało na stan po znacznym spożyciu alkoholu, wyglądała na zagubioną. Prawdopodobnie nie orientowała się gdzie jest i dokąd chciałaby iść. Można było podejrzewać, że sama sobie nie poradzi. Natomiast w pobliżu nikogo innego, kto mógłby jej pomóc, w tym momencie akurat nie było.

Dla osoby nietrzeźwej samotny spacer przez śnieg i mróz stanowi śmiertelne zagrożenie! Dlatego też operator monitoringu natychmiast zgłosił sprawę oficerowi dyżurnemu Komisariatu Policji II. Na miejsce pojechał wspólny patrol straży miejskiej i policji. Chwilę później funkcjonariusze dostrzegli pijaną kobietę, opartą o parkomat.

Rozmowa z nią nie była łatwa. Mundurowym udało się dowiedzieć, że mają do czynienia z turystką, zameldowaną w jednym z hoteli. W którym? Tego już nie dało się ustalić. Dlatego też patrol odwiózł kobietę do pogotowia socjalnego. Tam znalazła bezpieczne schronienie.

Straż Miejska w Gdańsku

About Kasia

Zobacz również

Są chętni na budowę przejścia naziemnego przez al. Rzeczpospolitej

Miasto zabezpieczyło ponad 4,7 mln złotych na budowę kolejnego naziemnego przejścia. Do przetargu na realizację …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement