poniedziałek , 17 sierpień 2026

Czytam na Zaspie. „Samochody marzeń”

SONY DSCMarzenia z zasady kojarzą się z czymś, do czego dostęp nie jest taki prosty. Mając małe mieszkanie marzy się o większym. Najlepiej o domu. Z basenem, ogrodem i kortem tenisowym. Apetyt oczywiście rośnie w miarę jedzenia, ale jeśli ktoś używa określeń „marzenia”, „marzeń”, „wymarzony” i w dodatku pisze o tym książkę to czytelnik spodziewa się faktycznie najwyższej półki.

Książka „Samochody Marzeń” będąca polskim odpowiednikiem „101 Beguiling Album Dream Cars”, wydana przez Wydawnictwo Bellona to album prezentujący wybrane „samochody marzeń”. I w tym miejscu zaczyna się pierwszy problem.

W prawdzie w przedmowie autorzy informują, że zebrali w niej informacje na temat tych modeli, które na całym świecie cieszą się największym zainteresowaniem. Jeśli więc tak, to skąd w tytule wspomniane marzenia?

Meritum sprawy jest takie, że książka faktycznie w bardzo ciekawy sposób prezentuje wybrane samochody. Podstawowe dane, opis zawierający rys historyczny modelu, dwie – trzy ciekawostki i atrakcyjne zdjęcia pochodzące w dużej mierze od (najprawdopodobniej) producentów aut.

Jednak to, co dziwi najbardziej to zestawienie obok siebie samochodów, co do których marzenia wielu osób nie budzą wątpliwości z tymi, które są bardzo powszechne na, nie tylko europejskich, drogach.
I tak: mamy tu prezentację modeli brytyjskiego Aston Martina, Bentleya, Lotusa i Rolls Royce-a. Ale jednocześnie Land Rovera Freelander, który może być samochodem marzeń dla kogoś, kto znalazł się na środku pustkowia, w trawie po kolona, tonąc w bagnie… gdziekolwiek, gdzie potrzebna byłaby pomoc auta.
Nie zabrakło też legendarnego Bugatti Veyron, zbudowanego zgodnie z dewizą twórców, aby cały świat o nim usłyszał, wielu zapragnęło, a nie licznie nabyli.

Włoską elitę motoryzacji reprezentują dwa opisane modele Ferrari, Lamborghini i wspaniałe, choć mało znane Pagani Zonda F. Nie brakuje też takich rodzynków z marzeń każdego maniaka motoryzacji jak Koenigsegg CCX i SSC Ultimate Aero TT, którego zbudowano po to, by odebrać tytuł najszybszego samochodu świata wspomnianemu Veyronowi.
SONY DSCI o tych wszystkich mniej lub bardziej ciekawych faktach dotyczących samochodów marzeń możemy się dowiedzieć z niniejszej książki.

Cieniem kładzie się tylko zawarcie w niej opisów samochodów, które w motoryzacyjnym światku nie bardzo kwalifikują się do kategorii „marzeń”. Takich jak Fiat Linea , Ford Mondeo Kombi, Seat Leon, Skoda Roomster, czy Opel Astra…

Stąd postawione w tytule pytanie „co Autor miał na myśli” w moim odczuciu pozostaje bez odpowiedzi.

About Kasia

Zobacz również

Kaucjomaty jak paczkomaty. System kaucyjny przenosi się na polskie osiedla

Od początku działania systemu kaucyjnego Polacy zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań. Przed operatorami stoją …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Advertisement