Dla wielu mieszkańców Zaspy pas startowy jest solą w oku. Wszechobecny bałagan, małe stragany, które nie zachęcają do zakupów. Od lat bezskutecznie miasto próbuje wyegzekwować od właściciela porządek i estetykę tego miejsca. Niestety bezskutecznie.

O słynnym „Bangladeszu na Zaspie” pisaliśmy jakiś czas temu. Od pewnego czasu krążą plotki, iż teren w końcu ma doczekać się zagospodarowania. Planów jest kilka, lecz z którym zgodzą się mieszkańcy gdańskiej Zaspy?
Gazeta Wyborcza donosi:
„W 1995 r. skarb państwa sprzedał działkę niemieckiej grupie handlowej Edeka, która miała rozpocząć inwestycję. Z planów nic nie wyszło. Urzędnicy przez lata tłumaczyli, że działka jest prywatna, nie mają więc narzędzi do tego, by wymusić rozpoczęcie prac.
W 2005 r. Juergen Meuer, reprezentujący ówczesnego właściciela, Korporację Rozwoju Pasa Startowego, informował „Wyborczą”: – Jest jeszcze kilka spraw, jak na przykład kwestia rozwiązań komunikacyjnych, które muszą zostać szczegółowo uzgodnione z miastem.
Nic jednak nie zostało uzgodnione. – Może właściciel ma nadzieję, że teren sprzeda z zyskiem, może liczy na to, że za 5-10 lat będą lepsze warunki do inwestycji – zastanawiał się w 2013 r. Andrzej Duch, dyrektor wydziału urbanistyki, architektury i ochrony zabytków Urzędu Miejskiego w Gdańsku.”
Na jakim etapie są w tej chwili rozmowy? Tego niestety nie można się dowiedzieć. Wiadomo tylko tyle, że firmy architektoniczne (w tym jedna reprezentująca niemieckiego właściciela pasa startowego) zgłosiły do Urzędu Miejskiego w Gdańsku wnioski o zmianę funkcji terenu z usługowo-handlowej na mieszkalną.
W Gazecie Wyborczej czytamy:
„Obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego nie uwzględnia, że w Gdańsku zbudowano już wiele centrów handlowych, a na samej Zaspie też nie brakuje sklepów. Tymczasem zgodnie z obecnym planem powierzchnia usług na pasie startowym miałaby wynosić aż 50 tys. m kw. – niemal tyle, ile ma Alfa Centrum na Przymorzu.
– Tak duża powierzchnia usługowa na pasie startowym nie jest potrzebna. Przeznaczenie działki na mieszkania byłoby dobrym rozwiązaniem – przyznaje dyrektor Duch.”
Załóżmy zatem, że na Zaspie nie powstanie kolejne centrum handlowe. Jakie zatem powinny być bloki mieszkalne, aby wpasować się w zaspiański krajobraz?
– Na pewno nie chcę tutaj wielkiego molocha! – mówi mieszkaniec Zaspy. Tego zdania jest większość osób związanych z Zaspą.
– Nie mam nic przeciwko wysokiej zabudowie, ale zgody mogą nie wyrazić okoliczni mieszkańcy. Sami zaproponowaliśmy, że na ul. Startowej wybudujemy 17-piętrowy budynek, ale mieszańcy powiedzieli „nie” – mówi Henryk Gajcy, prezes SM Młyniec.
Jak zatem potoczą się losy pasa startowego? Czekamy na kolejne wieści i będziemy o nich informować.
Zaspa24.PL Gdańsk lokalnie. Źródło informacji dla dzielnicy Gdańsk Zaspa
ZRÓBCIE TAM JAKIS SKATE PARK BO NA ZASPIE NIE MA ZADNEGO